01
22
Z bólem tętniącego spalinami serca trzeba się zgodzić, że samochody coraz rzadziej tworzone są po to, by wywoływać swoim kierowcom radość. W minimalizacji rozrywki z jazdy efektywne są szczególnie normy Unii Europejskiej, zmniejszające spalanie i emisję spalin. Straty, jakie z tego wynikają, zaobserwować można chociażby przeglądając osiągi najnowszych samochodów – troska o środowisko w żadnym razie nie idzie w duecie z poprawą osiągów. Nawet samochody z silnikiem diesla, które ostatnio dopiero uporały się ze swoimi najważniejszymi usterkami, z powrotem tracą. Oznaczenie TDI staje się przez to coraz mniej atrakcyjne. Najbardziej odczuwają ból jednakże właściciele wersji wyścigowych – Seat Leon Cupra R i Seat Leon Formula Racing. To właśnie w ich wypadku stawki są najwyższe. W ostatnich miesiącach Hiszpanie przedstawili też przyjazny środowisku samochód, napędzany jedynie prądem. Czy jednak przyjazny naturze Leon ma możliwość utrzymać się na rynku? Nie zanim obsługa tego typu samochodów zostanie bardzo wyraźnie uproszczona. Może wystarczający będzie Seat Leon III generacji, by – żyjąc w harmonii z przyrodą – nie skazywać się na hiobowe cierpienia, powiązane z niedorzecznie krótkim zasięgiem?
Komentarze
Zostaw komentarz
Zaloguj się, by móc komentować.